Размер шрифта:     
Гарнитура:GeorgiaVerdanaArial
Цвет фона:      
Режим чтения: F11  |  Добавить закладку: Ctrl+D
Следующая страница: Ctrl+→  |  Предыдущая страница: Ctrl+←
Показать все книги автора/авторов: PiД…tek Tomasz
 

«Ukochani poddani Cesarza – Tom 2 – Szczury i rekiny», Tomasz PiД…tek

Иллюстрация к книге

Synopsis

Szczury i rekiny to drugi tom sagi Ukochani poddani Cesarza. Oto przypomnienie wydarzeЕ„, ktГіre miaЕ‚y miejsce w tomie pierwszym, zatytuЕ‚owanym Е»mije i krety.

Jesteśmy w Cesarstwie. Jedynym Cesarstwie. Poza nim nie istnieje nic – tylko morza oblewające zewsząd ziemie tego ogromnego państwa. Na morzach nie ma nic, bo Cesarz kazał zniszczyć wszystkie wyspy. A potem wszystkie okręty.

Nie zawsze tak było. Kiedyś nie istniało Cesarstwo, tylko wiele walczących ze sobą królestw. Żyły w nich rozmaite ludy i rasy. Żyły nieśmiertelne elfy, nieśmiertelne krasnoludy oraz wiele różnych ludzkich narodów i grup etnicznych: skośnoocy Nihongowie, ciemnowłosi Południowcy, jasnowłosi mieszkańcy Północy. Temu chaosowi położył kres nowy władca, który zjednoczył wszystkie ziemie, aby zaprowadzić jednolitą władzę. Nikt teraz nie może nawet śnić o życiu poza zasięgiem rządów Cesarza. Pozbawieni swej dawnej wyspiarskiej ojczyzny Nihongowie zostali płatnymi żołnierzami Cesarza. Elfy obcinają sobie spiczaste koniuszki uszu, aby upodobnić się do ludzi i nie razić nikogo swoją odrębnością. Bardziej upartym krasnoludom zdziera się brody. Zakute w kajdany, muszą pracować w Cesarskich Kopalniach. Wszyscy poddani Cesarza mają być równi, a to wyklucza różnice – nawet słowa „elf” i „krasnolud” są zakazane. Każde przewinienie karane jest okrutną śmiercią albo, co gorsza, zamknięciem w miejscu o nazwie Romb. Rombu wszyscy boją się bardziej niż kaźni. Część krasnoludów ukryła się w podziemnych kanałach pod ludzkimi miastami.

Wszyscy czczą Święty Obraz, wyobrażający powstanie ludzi. Zostali oni, jak mówi legenda, stworzeni przez tajemniczych Ukrytych, których postaci mają być widoczne na Obrazie. Niestety, prawie nikt jeszcze go w całości nie widział, ponieważ kapłani skrywają go za zasłoną i tylko od czasu do czasu odsłaniają fragmenty. Na tych niepokojących fragmentach widać strzępy ludzkich narządów, a także żmije i krety. Przypuszczenie, że ludzie powstali z tych zwierząt, nie jest wyraźnie formułowane, ale istnieje chyba w każdej głowie.

SprawД™ bardzo komplikuje fakt, Ејe sД… rГіЕјne wersje ЕљwiД™tego Obrazu i nikt nie wie, ktГіra jest prawdziwa. Dlatego gdy znakomity zЕ‚odziej Vendi kradnie jednД… z kopii i znajduje na niej coЕ› ciekawego, traktuje to jako najwaЕјniejsze odkrycie swojego Ејycia. Bezpiecznie chowa obraz i nawet na torturach nie zdradza miejsca jego ukrycia. Przed Е›mierciД… wskazuje je swojej kochance Jondze.

Jonga chce pomścić śmierć kochanka, zabijając Cesarza, najważniejszego i pierwszego sprawcę wszelkiego zła, które ją otacza. W tym celu wkręca się w szeregi służących Tundu Embroi, tchórzliwego Cesarskiego Generała. Zmusza go do zdrady i ucieka z nim w stronę Farsitan – Cesarskiego Miasta Niemych. Tam mieszkają wszyscy ci, którym Cesarz kazał wyrwać język. Tam też tchórzliwy generał Tundu Embroja odkrywa osobiste powody do zemsty. Okazuje się, że gdy uciekł z Jongą, jego żona i synek zostali zesłani właśnie do Farsitan, gdzie brutalnie ich okaleczono.

Równocześnie z miasta Bieła Woda wyrusza na Północ specjalna dwuosobowa grupa zadaniowa, składająca się z pięknego majora Hengista i pięknej kapłanki, pani haruspik Virmy. Ich zadaniem jest odnalezienie, przewiezienie i oddanie do dyspozycji władz na Południu osobliwej kopii Świętego Obrazu, która podobno znajduje się w północnych regionach. Po drodze Virma wyznaje Hengistowi, że jest jego matką. Oboje są piękni i wyglądają młodo, ponieważ są elfami. Virma mówi o tym, że w rzeczywistości elfy są Ukrytymi i stworzyły ludzi. Nie wiedziały jednak, że te istoty będą tak pokraczne, a przede wszystkim – śmiertelne. Teraz część elfów ukryła się za morzami, na Śnieżnej Równinie. Ów lodowaty, znajdujący się poza Cesarstwem teren znany jest tylko elfom, które żyją tam dzięki ciepłodrzewom – specjalnym organizmom emitującym wysoką temperaturę. Porozumiewając się telepatycznie, elfy spiskują przeciw Cesarzowi w Cesarstwie i na Śnieżnej Równinie. Pragną odnaleźć oryginał Świętego Obrazu, ponieważ dzięki niemu można rozłożyć śmiertelnych, nieszczęśliwych i okrutnych ludzi, na mniej niebezpieczne składniki pierwsze – żmije i krety. To samo da się osiągnąć za pomocą pewnej melodii, ta jednak działa jedynie na tych ludzi, którzy ją słyszą, podczas gdy Obraz może zlikwidować wszystkich śmiertelników świata w tym samym momencie.

Virma zdradza Hengistowi, że za stworzenie ludzi, wynikające z przemożnego, ale niedojrzałego pragnienia miłości i ojcostwa, odpowiedzialny jest Mistrz – największy czarodziej wśród elfów. Ponieważ elfy rzadko mają dzieci, Mistrz chciał zapewnić im ojcostwo hurtem, tworząc rasę Dzieci Elfów. Te dzieci okazały się bardzo niesforne i nietrwałe. Po tej katastrofie Mistrz przepadł, a krasnoludy obwiniły elfy za nieszczęście.

Tak wiД™c ludzie pochodzД… od Ејmij i kretГіw, ale powstali za sprawД… elfГіw. Elfy zaЕ› pochodzД… od Pierwszego Elfa, ktГіry istniaЕ‚ od zawsze, jego nieЕ›miertelnoЕ›Д‡ siД™gaЕ‚a nie tylko w przyszЕ‚oЕ›Д‡, ale i w gЕ‚Д…b przeszЕ‚oЕ›ci. Pochodzenie krasnoludГіw na razie jest nieznane.

Pierwszy tom kończy się sceną karmienia – Virma znowu przystawia Hengista do piersi. A elfie mleko ma niezwykłe właściwości…

*  *  *

– Tatusiu, co robisz?

– Prezent dla mojej małej dziewczynki – odpowiedział tatuś, otwierając szkatułkę ze skarbami. Szkatułka była ciężka, z ciemnego i lepkiego smołodrzewu, z płaskorzeźbą na wieczku, przedstawiającą rekiny błotne pożerające dziecko. W środku leżały cztery mosiężne Dukaty Imperialne oraz dwa nieaktualne już miedziane floreny z czasów Piątej i Najostatniejszej Chwalebnej Wojny Cesarskiej. Ale to nie wszystko: gdy podnosiło się denko, pod spodem, w skrytce, ukazywały się prawdziwe skarby.

ByЕ‚o to siedem starych krГіlewskich monet z Е»ГіЕ‚tego Metalu Dekoracyjnego. Tutaj, na PГіЕ‚nocy, wiejscy szlachetkowie nadal upierali siД™ przy jego wartoЕ›ci. Mimo Ејe posiadanie monet wybitych przez tak zwanych krГіlГіw przeszЕ‚oЕ›ci byЕ‚o karane Rombem, czarnorynkowa wartoЕ›Д‡ nabywcza takich pieniД™dzy przewyЕјszaЕ‚a kilkunastokrotnie wartoЕ›Д‡ DukatГіw, a nawet GuldenГіw Koronnych wybitych z okazji Wielkiej Egzekucji.

Obok krГіlewskich pieniД™dzy leЕјaЕ‚o coЕ›, co byЕ‚o niemal rГіwnie cenne. I teЕј metalowe. Ale w przeciwieЕ„stwie do monet z przeszЕ‚oЕ›ci, nie byЕ‚o okrД…gЕ‚e. Nie miaЕ‚o teЕј ksztaЕ‚tu Rombu, w przeciwieЕ„stwie do DukatГіw i GuldenГіw Koronnych. I w przeciwieЕ„stwie do wszystkich monet, nie byЕ‚o ani ЕјГіЕ‚te, ani brД…zowe, ani zielono-zaЕ›niedziaЕ‚e, tylko podЕ‚uЕјne, szare i zaostrzone na koЕ„cu. Prawdziwy skarb.

Tu, na Północy, nigdy nie było gór. Nie było gór ani żadnych większych wzniesień, odkąd wzgórza Peltomaki nagle i niewytłumaczalnie pogrążyły się w bagnie. Stało się to jakieś dwadzieścia kilka lat temu, ale nadal wszyscy pamiętali wyjątkowo długą i – jak by to powiedzieć – krzykliwą egzekucję Cesarskiego Kartografa Krain Północy oraz jego siedemnastu podwładnych. Zginął wtedy także gubernator Haspinard Kiekka. Ci kartografowie, którzy zajmowali się odwzorowaniem wzgórz, musieli – tak to nazwijmy – dokładnie poznać wewnętrzną topografię Rombu. To była kara za to, że ich mapy okazały się nagle nieprawdziwe. Gubernator został potraktowany łagodniej – obwiązanego sznurami i przystrojonego na kształt wielkiej szynki, oddano rekinom błotnym – ponieważ jego winę zakwalifikowano nie jako oszustwo, ale niedbalstwo. Pozwolił, żeby w ciągu jednej nocy zginęło coś, co należało do Cesarza.

Wtedy po raz ostatni mieszkańcy Północy widzieli coś, co przypominało szynkę. Cała uroczystość miała więc jakiś pozytywny sens, nawet jeśli uznać, że gubernator nie do końca zasłużył sobie na to, co go spotkało.


Еще несколько книг в жанре «Фэнтези»

Чакра Кентавра, Ольга Ларионова Читать →

Инсайдер, Юлия Латынина Читать →