Размер шрифта:     
Гарнитура:GeorgiaVerdanaArial
Цвет фона:      
Режим чтения: F11  |  Добавить закладку: Ctrl+D
Следующая страница: Ctrl+→  |  Предыдущая страница: Ctrl+←
Показать все книги автора/авторов: Tokarczuk Olga
 

«Prawiek i inne czasy», Olga Tokarczuk

Иллюстрация к книге

Czas Prawieku

Prawiek jest miejscem, ktГіre leЕјy w Е›rodku wszechЕ›wiata.

Gdyby przejść szybkim krokiem Prawiek z północy na południe, zabrałoby to godzinę. I tak samo ze wschodu na zachód. A jeśliby kto chciał obejść Prawiek naokoło, wolnym krokiem, przyglądając się wszystkiemu dokładnie i z namysłem – zajmie mu to cały dzień. Od rana do wieczora.

Na pГіЕ‚nocy granicД… Prawieku jest droga z Taszowa do Kielc, ruchliwa i niebezpieczna, rodzi bowiem niepokГіj podrГіЕјy. GranicД… tД… opiekuje siД™ archanioЕ‚ RafaЕ‚.

Na poЕ‚udniu granicД™ wyznacza miasteczko Jeszkotle, z koЕ›cioЕ‚em, przytuЕ‚kiem dla starcГіw i niskimi kamieniczkami wokГіЕ‚ bЕ‚otnistego rynku. Miasteczko jest groЕєne, poniewaЕј rodzi pragnienie posiadania i bycia posiadanym. Od strony miasteczka Prawieku strzeЕјe archanioЕ‚ Gabriel.

Z poЕ‚udnia na pГіЕ‚noc, od JeszkotЕ‚i do drogi kieleckiej, prowadzi GoЕ›ciniec i Prawiek leЕјy po obu jego stronach.

ZachodniД… granicД… Prawieku sД… nadrzeczne wilgotne Е‚Д…ki, trochД™ lasu i paЕ‚ac. Przy paЕ‚acu jest stadnina koni, z ktГіrych jeden kosztuje tyle co caЕ‚y Prawiek. Konie naleЕјД… do dziedzica, a Е‚Д…ki do proboszcza. NiebezpieczeЕ„stwem zachodniej granicy jest popadniecie w pychД™. Tej granicy strzeЕјe archanioЕ‚ MichaЕ‚.

Na wschodzie granicД… Prawieku jest rzeka BiaЕ‚ka, ktГіra oddziela jego grunty od gruntГіw Taszowa. Potem BiaЕ‚ka skrД™ca do mЕ‚yna, a granica biegnie dalej sama, bЕ‚oniami, miД™dzy krzakami olszyny. NiebezpieczeЕ„stwem tej strony jest gЕ‚upota, ktГіra bierze siД™ z chД™ci mД™drkowania. Tu granicy strzeЕјe archanioЕ‚ Uriel.

W centrum Prawieku Bóg usypał górę, na którą każdego lata zlatują się chmary chrabąszczy. Dlatego ludzie nazwali to wzniesienie Chrabąszczową Górką. Rzeczą Boga bowiem jest tworzyć, rzeczą ludzi zaś nazywać.

Od północnego zachodu płynie ku południu rzeka Czarna, która łączy się z Białka pod młynem. Czarna jest głęboka i ciemna. Płynie lasem i las odbija w niej swoją zarośniętą twarz. Po Czarnej żeglują suche liście, a w jej odmętach walczą o życie nieuważne owady. Czarna szarpie się z korzeniami drzew, podmywa las. Czasem na jej ciemnej powierzchni tworzą się wiry, bo rzeka potrafi być gniewna i nieokiełznana. Co roku późną wiosną wylewa na księże łąki i tam opala się w słońcu. Pozwala się mnożyć żabom w tysiące. Ksiądz walczy z nią całe lato i co roku daje się ona łaskawie sprowadzić do swojego nurtu pod koniec lipca.

Białka jest płytka i żwawa. Rozlewa się szerokim korytem na piasku i nie ma nic do ukrycia. Jest przezroczysta i czystym, piaszczystym dnem odbija słońce. Przypomina wielką błyszczącą jaszczurkę. Śmiga między topolami i robi swawolne zwroty. Trudno przewidzieć jej harce. Któregoś roku może zrobić wyspę z kępy olch, a potem na dziesięciolecia odsunie się daleko od drzew. Białka płynie przez zagajniki, łąki i błonie. Błyszczy piaskowo i złoto.

Pod mЕ‚ynem rzeki jednoczД… siД™. Najpierw pЕ‚ynД… tuЕј obok, niezdecydowane, onieЕ›mielone wytД™sknionД… bliskoЕ›ciД…, a potem wpadajД… w siebie i w sobie siД™ gubiД…. Rzeka, ktГіra wypЕ‚ywa z tego tygla przy mЕ‚ynie, nie jest juЕј ani BiaЕ‚ka, ani CzarnД…, jest za to potД™Ејna i bez trudu napД™dza mЕ‚yЕ„skie koЕ‚o, ktГіre miele ziarno na chleb.

Prawiek leЕјy nad obiema rzekami i nad tД… trzeciД…, ktГіra tworzy siД™ z ich wzajemnego poЕјД…dania. Rzeka powstaЕ‚a z poЕ‚Д…czenia pod mЕ‚ynem Czarnej i BiaЕ‚ki nazywa siД™ Rzeka i pЕ‚ynie dalej spokojna i speЕ‚niona.

Czas Genowefy

Latem czternastego roku po Michała przyjechało konno dwóch carskich żołnierzy w jasnych mundurach. Michał widział, jak zbliżali się od strony Jeszkotli. Upalne powietrze niosło ich śmiech. Michał stanął na progu domu w swojej kapocie obielonej mąką i czekał, choć wiedział, czego będą chcieli.

– Wy kto? – zapytali.

– Mienia zowut Michaił Józefowicz Niebieski – odpowiedział Michał, tak jak powinno się odpowiedzieć.

– Nu, jest' u nas siurpriz.

Wziął od nich papier i zaniósł go żonie. Cały dzień płakała i szykowała Michała na wojnę. Była od płaczu tak słaba, tak ciężka, że nie mogła przestąpić progu domu, aby odprowadzić męża wzrokiem do mostu.


Еще несколько книг в жанре «Современная проза»

Хрен с бугра, Александр Щелоков Читать →

Дурные мысли, Лоран Сексик Читать →