Размер шрифта:     
Гарнитура:GeorgiaVerdanaArial
Цвет фона:      
Режим чтения: F11  |  Добавить закладку: Ctrl+D
Следующая страница: Ctrl+→  |  Предыдущая страница: Ctrl+←
Показать все книги автора/авторов: Gretkowska Manuela
 

«Polka», Manuela Gretkowska

Иллюстрация к книге

PoczД…tek czerwca. Warszawa

Dostawałam już honorarium w czekoladzie wysyłanej paczkami na moją szwedzką wieś, gdzie protestanci od pokoleń zajadają się czymś niegrzesznie czekoladopodobnym. Dzisiaj księgowy z wydawnictwa dał mi olbrzymi lapis lazuli, na szczęście. Prawie kilogramowy, niebieski,, oszlifowany kamień ze złotymi żyłkami. Mój kamień z horoskopu dla Wag. Z lapisem w plecaku maszerowałam więc Nowym Światem, wypatrując szczęścia, jakie miał mi przynieść. Przy Foksal spotkałam Grzegorzewskiego – dyrektora Teatru Narodowego. Dyrektor, świeżo po operacji, huknął na przywitanie:

– Kto nie ma by – passów, ten frajer pompka!

On w znakomitej formie szykował się do premiery Operetki. Zapytał, czy nie przyjęłabym roli Albertynki. Złote żyły nabrzmiały. Debiut na scenie narodowej… Niewinność, prawda, młodość i… nagość. Nie wyrwę się jednak ze Szwecji, zostawiając Piotra Pietuszkę Pietuszkina samego po to tylko, żeby rozbierać się wieczorami w teatrze. Pietuszkin uwielbia Gombrowicza, ale chyba jeszcze bardziej mnie. Nie, absurdalne, ta Albertynka i skandal, zbyt tania prowokacja.

– Niestety, panie dyrektorze, doceniam, chciałabym, ale… się nie nadaję. Oczywiście pomyślę.

WrГіciЕ‚am na swojД… skandynawskД… wieЕ›. WyczyЕ›ciЕ‚am lapis lazuli i poЕ‚oЕјyЕ‚am koЕ‚o Е‚ГіЕјka.

Czerwiec. Sztokholm

BojД™ siД™ badaЕ„, lekarzy: wykryjД… paskudztwo, zamieniajД…c Ејycie w hospicjum. Nie obmacujД™ sobie piersi w poszukiwaniu guzГіw. I tak juЕј wyglД…dajД… dziwnie, jak dwa sterczД…ce nowotwory zalakowane rГіЕјowymi strupami sutek, gotowe chrupnД…Д‡ pod palcami.

Coroczna wizyta u ginekologa. W poczekalni szpitala ulotki: Specjalistyczna poradnia dla lesbijek. Czy one chorujД… na coЕ› innego, specjalistycznego?

WchodzД™ do gabinetu, rozkЕ‚adam nogi w fotelu. Wywiad:

– Wiek?

– Trzydzieści sześć lat.

– Tabletki antykoncepcyjne?

– Nie. Nie mogę, nadciśnienie.

– Inne środki?

– Od tylu lat znam swój organizm… wiem, kiedy jajeczkuję, w płodne dni prezerwatywa.

– Ciąże? Aborcje? – Nie.

– Problemy? – Żadnych.

Wszystko powinno być w porządku. Mam jednak złe przeczucie. Macica to organ jasnowidzenia – uważa mój znajomy, Jarek M. Tłumaczył mi tydzień temu, kiedy odwiedziłam go w secesyjnym mieszkaniu, obwieszonym ezoterycznymi symbolami:

– Nie pozwól jej nigdy sobie wyciąć – przestrzegał, mocując na ścianie w kuchni chińskie zwierciadło bagua odpychające złe moce.

Może to jasnowidząca macica podpowiada mi teraz: „Nie jest dobrze”?

– I co, pani doktor? – widzę jej minę, jakby na – macała okruchy, których nie może ze mnie wydłubać.

– Nie podoba mi się tu, po prawej stronie – włącza USG. – Proszę spojrzeć, cztery centymetry czegoś…

Nic nie widzД™. ЕљnieЕјД…cy, zepsuty telewizor albo radar, omiatajД…cy mГіj brzuch w poszukiwaniu wroga.

– Ale co to jest, pani doktor?

– Cysta, równie dobrze mięśniak, raczej mięśniak… nie wiem. Kiedy ostatni raz była pani na badaniach?

Ten medyczno – kryminalnie zatroskany głos: „Kto jest mordercą, kto ostatni widział i słyszał…” – Ależ proszę się nie martwić: biopsja, operacja, to absolutnie nie musi być…

WychodzД™ na parking i rozpЕ‚akujД™ siД™ Piotrowi.

– Spokojnie, spokojnie – przytula mnie bezradnie.

A ja ryczę przerażona sobą, że tak naprawdę poczułam ulgę, że już. Nie trzeba dłużej czekać, nareszcie umrę, byle mnie jeszcze nie męczyli. Po co?

Planuję śmierć: za wszystkie oszczędności lecę do Australii. Zdycham w słońcu, na plaży, jak samobójczo rzucający się na piasek delfin. Zamiast szpitali i zimna matczyne ciepło nagrzanej ziemi, kolory. Jeśli zacznie boleć nie do wytrzymania, wejść do bezpiecznie kołyszącego oceanu, wsunąć się pod fale. Umierając, nie bać się ciemności. Widzieć prawdziwe tropikalne niebo rozgrzane Słońcem i gwiazdami.

PoczД…tek lipca. Polska

Miały być wakacje, zamiast tego siedzę na Saskiej Kępie w poczekalni lekarza. Pocieszam się, że lekarza, bo dokładniej – akupunkturzysty.


Еще несколько книг в жанре «Современная проза»

Шведские спички, Ро­бер Са­ба­тье Читать →

Всё хоккей, Елена Сазанович Читать →