Размер шрифта:     
Гарнитура:GeorgiaVerdanaArial
Цвет фона:      
Режим чтения: F11  |  Добавить закладку: Ctrl+D
Следующая страница: Ctrl+→  |  Предыдущая страница: Ctrl+←
Показать все книги автора/авторов: Gretkowska Manuela
 

«NamiД™tnik», Manuela Gretkowska

Иллюстрация к книге

SANDRA K.

Po co tak męczyć starca? I to w święta! Lepiej podłożyć mu pod opadającą brodę śliniaczek, zdjąć tiarę. Łysy, różowiutki, pochrapuje. Sama już dawno poszłabym spać, gdyby nie film z Marilyn Monroe po pasterce.

A lulajЕјe, papieЕјuniu, lulaj. Jezu, jakie bogole stojД… przy oЕ‚tarzu! Na czarno, elegancko. Dyplomaci. Jedna ma takie dЕ‚ugie, zЕ‚ote kolczyki, jakby jej z uszu ropa ciekЕ‚a.

Muszę zmienić pamiętnik. Kupię nowy zeszyt z czerpanego papieru, zamiast długopisu pióro. Życie powinno być odręczne, autentyczne – żadną fotokopią cudzych marzeń. Wyślę go na konkurs Pamiętnik urody, do mojego ulubionego pisma.

 

*

 

Powinnam ususzyć kwiaty ze ślubnego bukietu, ale go nie łapałam. Elka kwiatami zasłaniała brzuch, chociaż biała suknia i tak poszerza. Mam czas, 24 lata. Przede mną 26 lat do klimakterium. Dobrze zarabiam, pracuję z interesującymi ludźmi, zresztą w reklamie jest zawsze ciekawie, l dwa lata temu zostałam w Kielcach miss regionu. Potrafię jednak być skromna. Zauważył to na ślubie kuzyn Ełki – reżyser. – Jaka piękna i skromna, zbyt piękne – powiedział. Chciał się umówić, niby ma dla mnie rolę. Szuka ślicznej amatorki.

– Amatorki czego? – zapytałam, bo podejrzewałam, że seksu. Wiadomo, filmowcy. Profesjonalistki kosztują. Chłopak się speszył, wygląda na maturzystę. Polański też wyglądał na chłopaczka, nawet po czterdziestce. To dobry znak. Wziął mój adres, żeby przesłać scenariusz. Siostra Ewki się upiła i wszystkich zanudzała: -Kim była Rachela i święte niewiasty, które trzeba naśladować? – (Ksiądz przy ślubie o tym mówił.) – Jak robiły to święte niewiasty? One w ogóle to robiły? – dopytywała się.

Ma na szyi zmarszczkę, jak gwint, zaciskający gardło. Do tego natłuszczonego gwinta przyśrubowana jest obrotowa głowa z wścibski-mi oczkami. Szybko wróciłam do domu. Wolę się wyspać i wyglądać przytomnie, a nie podkrążone oczy i wymięta twarz po balandze do rana.

Moja matka lubiła nocne życie. Nie ma sześćdziesiątki i jest staruszką. Oczywiście, choroba postarza. Mieszka w dobrym domu opieki. Idzie na to cała wojskowa renta po ojcu, brat przysyła trochę z Niemiec. Kiedy zrobiłam maturę w ekonomiku, chciał, żebym przyjechała do niego do Berlina. Zostawiła go żona i ze złości nazwał swój grill-bar jej imieniem: „Mariola". Miałam sprzedawać. – Założymy rodzinne imperium – obiecywał. Wolałam zrobić szkołę dla sekretarek, potem może pójdę na studia. On, zanim się zdecydowałam, miał już nową żonę

– kasjerkę. Ja się też dokładam do mamy, zwłaszcza teraz, na święta. Byłam u niej w Kielcach z koszem owoców i słodyczy. Kosze dla personelu, razem z 1000 złotych. Mama, odklejając językiem krówki od zębów, pytała w kółko:

– To w tym roku też będzie Boże Narodzenie? No popatrz, nie spodziewałam się!

W pociągu do Warszawy, zamiast stukotu kół, słyszałam ciągle: – No popatrz, nie spodziewałam się.

 

*

 

Miałam pisać pamiętnik na konkurs. Zamiast o urodzie, będzie jednak o seksie.

Ељmiech dodaje urody. LeЕјaЕ‚am w Nowy Rok przy nagim, Е›piД…cym Miszce (copywriter ode mnie z pracy) i zrozumiaЕ‚am, Ејe facet jest najmniej skomplikowanym urzД…dzeniem do obsЕ‚ugi

– zaledwie jedna dźwignia.

Miszka to nic poważnego, on zapada w romans jak w śpiączkę. Coś mamrocze, obiecuje, rano się budzi i nic nie pamięta. Zrobił mi zdjęcia i wysłał do „Playboya". Od znajomego z reklamy, pracującego w redakcji, wiem, że fotki się podobały. Figura w porządku, nie pasowało im coś z twarzą. – Nie w typie „Playboya", za inteligentna – pocieszał mnie Miszka. Gdyby chcieli nie całkiem rozbierane zdjęcia, czemu nie? Ciało kobiece jest piękne. Dorobiłabym do pensji, co kwartał płacę więcej za czynsz. Znalazłam wygodną kawalerkę w centrum, na Mura-nowie. Właściciel zjawia się tylko po forsę, nie wtrąca się. Bierze w progu kopertę, przelicza i znika. Modelki zarabiają majątek.

DzwoniЕ‚ dzisiaj reЕјyser z Ејyczeniami. WysЕ‚aЕ‚ scenariusz i czeka na mojД… odpowiedЕє. NiezaleЕјny, ambitny film o mЕ‚odych. PasujД™ mu osobowoЕ›ciД….

– Przejrzałem twoją naturę. Na zewnątrz prostota, wdzięk. W środku haj i temperament tornado. – Nie wiem, czy przejrzał. Coś dojrzał.

 

*

 

Lunch z copywriterami. Oni myśleli, że byłam nówka i Miszka mnie rozdziewiczył. Wcześniej nie zauważyłam, że z tego palanta wycieka palantyna. Siedzieliśmy w nowej, modnej knajpie. Drewniane stoły, nieheblowana podłoga, nic na ścianach. Podobało mi się. Powinnam urządzić podobnie mieszkanie. Zdjąć te cholerne obrazki po właścicielu.

Ładnie wyglądaliśmy. Trzech przystojnych, młodych facetów. Włosy na żel, super garnitury, szelki, i ja wysoka, subtelna blondynka w mini od Deni Clair. Rozmawialiśmy, czym jest prawdziwa miłość. Jeden z copywriterów (żonaty) powiedział: „Ślub". Dla Miszki – multiorgazm. A dla mnie? Chyba spanie w makijażu. Budzimy się nad ranem, zaczynamy się kochać przy delikatnym świetle, a ja mam piękną, zadbaną twarz. Nie powiedziałam tego. Zbyłam ich zdaniem z mojego czasopisma: „Nie ma miłości, są tylko dowody miłości."

Wszyscy już wiedzą o „Playboyu" i gapią się na mnie, jak na rozkładówkę. Fajnie byłoby zagrać w filmie i mieć zdjęcia w „Playboyu". Wspominaliby, że kiedyś byłam sekretarką w ich firmie i każdy mógł ze mną pogadać, poprosić o herbatę.

30 do Alzheimera i lada dzień AIDS. Trzeba umieć żyć i wiedzieć, czego się chce.

 

*

Еще несколько книг в жанре «Современная проза»

Рай, Пер Лагерквист Читать →

Варавва, Пер Лагерквист Читать →