Размер шрифта:     
Гарнитура:GeorgiaVerdanaArial
Цвет фона:      
Режим чтения: F11  |  Добавить закладку: Ctrl+D
Следующая страница: Ctrl+→  |  Предыдущая страница: Ctrl+←
Показать все книги автора/авторов: Zajdel Janusz Andrzej
 

«Limes Inferior», Janusz Zajdel

Иллюстрация к книге

Na szukanie lepszego Е›wiata

nie jest jeszcze za pГіЕєno.

Alfred Tennyson

 

Sponad wody wstawała subtelna mgiełka – delikatny woal dający miękkość zarysowi miasta, którego panorama wyglądała stąd jak wąska, szara wstążka, u góry postrzępiona w fantazyjne ząbki i rozpostarta wzdłuż granicy wody i nieba.

ЕЃГіdЕє koЕ‚ysaЕ‚a siД™ lekko na maЕ‚ej fali uderzajД…cej miarowo o burtД™. Rytm koЕ‚ysania i plusk wody dziaЕ‚aЕ‚y rozleniwiajД…co.

Ludzie stanowczo zbyt wiele wymagają od życia – medytował Sneer, wyciągnięty na dziobie łodzi. – Prawie wszyscy, w pocie czoła i na ogół bezskutecznie, starają się osiągnąć to, co można zdobyć prościej i łatwiej. Szukają szczęścia i zadowolenia, nie próbując wcześniej dociec, co w istocie znaczą te pojęcia… Dla mnie, na przykład, zupełnie niezłą realizacją idei szczęścia jest taka chwila, kiedy się leży na wznak kołysany falami, ogrzewany promieniami słońca… Kiedy naprawdę czuje się płynący czas. Rytm fali daje złudzenie, że jedynym toczącym się wokół ciebie procesem jest bieg czasu; czystego, wyabstrahowanego czasu, nie wypełnionego niczym oprócz plusku fal o burtę. Jeśli możesz pozwolić sobie na to, by nie liczyć uderzeń fali i upływających chwil, jeśli upływ czasu nie wywołuje paniki w twoim umyśle – jesteś naprawdę szczęśliwy.

UniГіsЕ‚ powieki i nie poruszajД…c gЕ‚owД… powiГіdЕ‚ spojrzeniem po jeziorze. WyglД…daЕ‚o na to, Ејe tylko nieliczni spoЕ›rГіd milionГіw mieszkaЕ„cГіw Argolandu podzielali jego poglД…d na zagadnienie szczД™Е›cia. W polu widzenia Sneera koЕ‚ysaЕ‚o siД™ tylko parД™ Ејagli i dwie motorГіwki, dryfujД…ce leniwie bez napД™du. Reszta Е‚owcГіw szczД™Е›cia kotЕ‚owaЕ‚a siД™ w obszarze tamtego postrzД™pionego paska szaroЕ›ci, co oddziela ciemny bЕ‚Д™kit wГіd jeziora Tibigan od jasnego bЕ‚Д™kitu bezchmurnego nieba nad zachodnim horyzontem.

Szczęśliwi czasu nie liczą – przypomniał sobie stare porzekadło. – Coś w tym musi być, skoro już dawniej tak mówiono. Ale ja ująłbym to inaczej: szczęśliwi, którzy nie muszą liczyć czasu.

W sytuacji, gdy nie brak nikomu pożywienia, odzienia, mieszkania, a nawet rozrywek – czas staje się wartością samą w sobie i nie jest już tylko ruchomym tłem życia, pejzażem drugiego planu, umykającym bezpowrotnie za oknem pędzącego pociągu. Czas jest głównym elementem rzeczywistości, nieodzownym składnikiem istnienia, trwania… A jednak ludzie jak gdyby nie dostrzegają tego, nie doceniają znaczenia i wartości czasu. Żyje wciąż jeszcze starożytna maksyma: „czas to pieniądz". „Pieniądz" stał się pustym słowem, zmarł w procesie przemian społecznych, a owo bezmyślne, prymitywne podejście do zagadnienia czasu wciąż pokutuje w powszechnej świadomości.

Dlaczego? Dlatego zapewne – odpowiadał sobie Sneer w swych rozważaniach – że przytłaczająca większość ludzi, to w istocie rzeczy indywidua bezmyślne i prymitywne. Czyż bowiem tak trudno dociec oczywistej prawdy, którą on, Sneer, wykoncypował dawno temu, jeszcze jako student: przecież czas to po prostu życie. Życie jest skończonym kawałkiem czasu, który został ci podarowany jak czysta kartka do pokolorowania, zabazgrania albo zmięcia i wyrzucenia do kosza na śmieci. Czas to życie. A życie jest dla ludzkiej jednostki wartością tak cenną i unikalną, że głupotą byłoby przeliczanie go na jakiekolwiek inne dobra materialne…

Skoro zaś oba te pojęcia – czas i życie – sprzężone są tak nierozerwalnie, że w skali jednego ludzkiego bytu oznaczają wręcz to samo, wynika stąd, iż „wolny czas" oznacza „wolne życie".

Wolny czas to ten, którym możemy dysponować wedle własnego uznania. Największym bogactwem człowieka jest czas, który pozostaje z życia po odliczeniu wszystkich godzin wypełnionych obowiązkami wobec społeczeństwa i koniecznymi staraniami o zapewnienie sobie możliwości materialnego istnienia.

Ideałem wolności byłaby zatem sytuacja, w której człowiek rozporządza całym swym czasem. Sneer konsekwentnie zbliżał się do tego ideału: ze świadczeń na rzecz ogółu zwolniony był na mocy praw obowiązujących w Argolandzie. Jego klasa nie predysponowała go do otrzymania obowiązkowego zajęcia; osobista inwencja i talent natomiast pozwalały mu ograniczać do minimum krzątaninę przy zdobywaniu środków niezbędnych do przyjemnego spędzania czasu wolnego lub, inaczej mówiąc, wolnego życia.

Faktu, iż powodzi mu się w tym świecie lepiej i żyje znacznie wygodniej niż innym posiadaczom tejże klasy, Sneer nie uważał za rzecz zdrożną: wedle bowiem założeń systemu społecznego, w którym przyszło mu narodzić się i istnieć, idea „maksimum wygody i wolności przy minimum wysiłku i obowiązków" była perspektywicznym celem, stanem przewidywanym na przyszłość dla obywateli wszystkich klas.

Sneer uważał, że jedynie o krok… no, może o dwa wyprzedza rozwój sytuacji społecznej, dystansując nieco przeciętnego statystycznie czwartaka, zdążającego – aczkolwiek wolniej, lecz w tym samym kierunku. A przecież, jak wiadomo, historia szanuje prekursorów wyprzedzających własną epokę, choćby nawet nie cieszyli się oni uznaniem współczesnych.

Boczny podmuch silniej zakoЕ‚ysaЕ‚ Е‚odziД…. Sneer, leЕјД…c na wznak, odruchowo rozpostarЕ‚ ramiona, by nie znaleЕєД‡ siД™ w chЕ‚odnej wodzie jeziora. DЕ‚oЕ„ natrafiЕ‚a na rozgrzane sЕ‚oЕ„cem ciaЕ‚o dziewczyny, o ktГіrej prawie zapomniaЕ‚, snujД…c swoje rozwaЕјania.

W ogóle to dziewczyna była zbędnym rekwizytem na jachcie. Sneer nie zamierzał nikogo zabierać na dzisiejszą przejażdżkę. Upływu szczęśliwego czasu pragnie się niekiedy doświadczać w samotności.

Towarzystwa ludzi, a zwłaszcza dziewczyn, Sneer miał dosyć – tam, na lądzie, w kolorowo-krzykliwej dżungli Argolandu, w zatłoczonych barach, na ulicach, w kabinach hotelowych…

Tylko z nawyku skinД…Е‚ byЕ‚ dЕ‚oniД…, widzД…c Е‚akome spojrzenia dziewczyny Е›ledzД…cej jego ruchy, gdy dziЕ› w poЕ‚udnie odcumowywaЕ‚ Е‚ГіdЕє od boi w basenie jachtowym.


Еще несколько книг в жанре «Научная Фантастика»

Шепот, Виктория Лишанская Читать →