Размер шрифта:     
Гарнитура:GeorgiaVerdanaArial
Цвет фона:      
Режим чтения: F11  |  Добавить закладку: Ctrl+D
Следующая страница: Ctrl+→  |  Предыдущая страница: Ctrl+←
Показать все книги автора/авторов: Cussler Clive
 

«PodnieЕ›Д‡ Tytanica», Clive Cussler

Иллюстрация к книге

TytuЕ‚ oryginalny: Raise the Titanic!

PrzeЕ‚oЕјyЕ‚: MAREK CEGIEЕЃA

Przedmowa

Kiedy Dirk Pitt wydobywał „Titanica" na kartkach powieści pisanej na maszynie, która stała w kącie nie wykończonej sutereny, faktyczne odnalezienie tego legendarnego transatlantyku miało nastąpić dopiero za dziesięć lat. Był rok 1975 i wówczas to powstała powieść „Wydobyć»Titanica«!", czwarta książka o podwodnych przygodach Pitta. W owym czasie jeszcze nikt nie myślał o podjęciu ogromnego wysiłku, jaki wiązał się z długotrwałą i niezwykle kosztowną operacją poszukiwania statku. Kiedy jednak książkę wydano i na jej podstawie nakręcono film, fala zainteresowania ponownie ogarnęła Amerykę i Europę. Zorganizowano przynajmniej pięć wypraw, których celem było odnalezienie wraku.

MГіj pomysЕ‚ napisania tej ksiД…Ејki wziД…Е‚ siД™ z chД™ci ujrzenia sЕ‚ynnego statku, a takЕјe z marzeЕ„ o jego wydobyciu z dna morza i odholowaniu do nowojorskiego portu, by w ten sposГіb zakoЕ„czyЕ‚ swГіj dziewiczy rejs, rozpoczД™ty trzy czwarte wieku temu. Na szczД™Е›cie miliony osГіb interesujД…cych siД™ wrakiem dzieliЕ‚y ze mnД… te marzenia.

Obecnie, po siedemdziesięciu trzech latach od chwili, gdy „Titanica" pochłonęła czarna, głucha otchłań, kamery wreszcie odkryły jego otwarty grób.

Fikcja staЕ‚a siД™ faktem.

Opis wraku, jak go w powieЕ›ci widziaЕ‚ Pitt, jest bardzo zbliЕјony do tego, co zobaczyЕ‚y automatyczne kamery wkrГіtce po zlokalizowaniu transatlantyku dziД™ki cudowi, jaki stanowi sonar. Poza uszkodzeniami wskutek uderzenia o dno, ktГіre tam znajduje siД™ na gЕ‚Д™bokoЕ›ci niemal czterech kilometrГіw, statek prawie nie ucierpiaЕ‚ z powodu korozji czy dziaЕ‚ania morskiej roЕ›linnoЕ›ci. Nawet butelki z winem i fragmenty srebrnej zastawy stoЕ‚owej, leЕјД…ce na dnie morza w mule, wyglД…dajД… niemal jak dawniej.

Czy „Titanic" będzie kiedykolwiek wydobyty?

Jest to mało prawdopodobne. Całkowite koszty wydobycia statku równałyby się wydatkom związanym z realizacją programu „Apollo", czyli lądowaniem człowieka na Księżycu. Należy jednak oczekiwać, że wkrótce wokół kadłuba wraku zaczną krążyć załogowe łodzie podwodne w poszukiwaniu skarbu oraz że amerykańscy i brytyjscy prawnicy zakasają rękawy, przygotowując się do długotrwałej batalii sądowej o prawo do ich posiadania.

Pitt zawsze patrzył w przyszłość i odkrywał, że jest podniecająca i pełna przygód. W latach siedemdziesiątych był człowiekiem lat osiemdziesiątych, a obecnie jest człowiekiem lat dziewięćdziesiątych. Jak zwiadowca, który prowadzi sznur wozów jadących na zachód, Pitt zagląda za następne wzgórze i mówi nam, co się tam znajduje. Widzi to, co w naszych marzeniach wszyscy pragniemy zobaczyć.

Dlatego wiadomość o odnalezieniu „Titanica" chyba nikogo nie ucieszyła bardziej niż mnie.

Bo przecieЕј to wЕ‚aЕ›nie Pitt pierwszy zobaczyЕ‚ wrak.

 

Clive Cussler

KwiecieЕ„ 1912 roku

 

PROLOG

MД™Ејczyzna w luksusowej kabinie numer 33 na pokЕ‚adzie A rzucaЕ‚ siД™ i przewracaЕ‚ w wД…skiej koi. Jego spocona twarz wskazywaЕ‚a, Ејe Е›ni mu siД™ jakiЕ› koszmar. Nie byЕ‚ czЕ‚owiekiem wysokim, mierzyЕ‚ sobie niespeЕ‚na sto szeЕ›Д‡dziesiД…t centymetrГіw; rzednД…ce siwe wЕ‚osy okalaЕ‚y Е‚agodnД… twarz, ktГіrej jedynД… rzucajД…cД… siД™ w oczy cechД… byЕ‚y czarne krzaczaste brwi. Jego splecione rД™ce spoczywaЕ‚y na klatce piersiowej; palce zaciskaЕ‚y siД™ w nerwowym rytmie. WyglД…daЕ‚ na piД™Д‡dziesiД…t lat. Jego skГіra barwД… i chropowatoЕ›ciД… przypominaЕ‚a betonowy chodnik, pod oczami miaЕ‚ gЕ‚Д™bokie bruzdy. W rzeczywistoЕ›ci jednak brakowaЕ‚o mu dziesiД™ciu dni do ukoЕ„czenia trzydziestego czwartego roku Ејycia.

Ciężka harówka i tortury psychiczne z ostatnich pięciu miesięcy tak go wyczerpały, że znalazł się na progu szaleństwa. Kiedy czuwał, myśli nieprzytomnie kłębiły mu się w głowie; całkowicie utracił poczucie czasu i rzeczywistości. Bez przerwy musiał sobie przypominać, gdzie się znajduje i jaki jest dzień tygodnia. Powoli, lecz nieuchronnie wpadał w obłęd, a co najgorsze, zdawał sobie z tego sprawę.

Otwierając oczy zatrzepotał rzęsami i utkwił wzrok w wentylatorze zwisającym z sufitu kabiny. Przetarł dłońmi twarz pokrytą dwutygodniowym zarostem. Nie musiał patrzeć na swoje ubranie – wiedział, że jest brudne, wymięte i przepocone. Po zaokrętowaniu powinien był się wykąpać i przebrać, ale zamiast tego padł na koję, w której przespał prawie trzy dni niespokojnym, przerywanym snem, pełnym strachu i obsesji.

Był późny niedzielny wieczór. Statek miał przybić do portu w Nowym Jorku dopiero wczesnym rankiem we środę, a więc do końca podróży pozostawało jeszcze nieco ponad pięćdziesiąt godzin. Mężczyzna próbował sam siebie przekonać, że już nic mu nie grozi, ale jego umysł nie chciał tego uznać, chociaż to, czego zdobycie kosztowało tyle istnień ludzkich, było ukryte w absolutnie bezpiecznym miejscu. Po raz setny wymacał zgrubienie w kieszonce kamizelki. Zadowolony, że klucz w dalszym ciągu tam się znajduje, przetarł dłonią lśniące od potu czoło i znów zamknął oczy.

Nie zdawaЕ‚ sobie sprawy, jak dЕ‚ugo drzemaЕ‚. CoЕ› go obudziЕ‚o. Chyba nie Ејaden haЕ‚as ani gwaЕ‚towny ruch, raczej co innego, jak gdyby drganie materaca i jakieЕ› dziwne trzaski gЕ‚Д™boko pod jego kabinД…, usytuowanД… na prawej burcie. Sztywno usiadЕ‚ i opuЕ›ciЕ‚ stopy na podЕ‚ogД™. MinД™Е‚o kilka minut, nim siД™ zorientowaЕ‚, Ејe panuje niezwykЕ‚a cisza, spowodowana brakiem wibracji. Zatrzymano maszyny. SiedziaЕ‚ nadstawiajД…c uszu, ale sЕ‚yszaЕ‚ jedynie Ејarty stewardГіw w korytarzu i odgЕ‚osy przytЕ‚umionej rozmowy w sД…siedniej kabinie.

Poczuł lodowaty chłód niepokoju. Inny pasażer po prostu zignorowałby przerwę w pracy maszyn i ponownie zasnął, on jednak miał wyczulone zmysły, które przesadnie na wszystko reagowały. Trzydniowe zamknięcie w kabinie bez jedzenia i picia, spowodowane chęcią uwolnienia się od strasznych przeżyć z ostatnich pięciu miesięcy, jedynie podsyciło obłęd w jego umyśle, szybko ulegającym degeneracji.


Еще несколько книг в жанре «Детектив (не относящийся в прочие категории)»

Большие хлопоты, Наталья Никольская Читать →

Пятая жертва, Наталья Никольская Читать →

Не повод для знакомства, Наталья Никольская Читать →