Размер шрифта:     
Гарнитура:GeorgiaVerdanaArial
Цвет фона:      
Режим чтения: F11  |  Добавить закладку: Ctrl+D
Следующая страница: Ctrl+→  |  Предыдущая страница: Ctrl+←
Показать все книги автора/авторов: Rosiek Barbara
 

«ByЕ‚am SchizofreniczkД…», Barbara Rosiek

Иллюстрация к книге

Tarcyzjuszowi ZД™bnikowi

 

Jutro…

Być sobą to być mgnieniem

na firmamencie snu,

spojrzeniem w bГіl.

Być z tobą to być pytaniem,

zagadkД… i wiarД…,

odpowiedziД… bez sЕ‚Гіw.

T.K.

7.06.90

WstД™p

Pewnego dnia przyszЕ‚a pustka umysЕ‚u. LewitowaЕ‚am. Ale uczucia kierowaЕ‚y mnie sЕ‚usznД… drogД….

Wybawieniem będzie śmierć.

Maria rodziła każdej nocy po 30 dzieci i rano była zdumiona, że ich nie ma. Maria tworzyła afirmacje. Już nie miała dystansu do tego, by rozróżnić prawdę od choroby.

Szatan zapЕ‚adniaЕ‚ mnie czasami, ale wywoЕ‚ywaЕ‚am sztuczne poronienie bez Ејadnego poczucia winy.

Kto zawiniЕ‚?

Marysia chciała wszystkich pozabijać. Ile przeciągłego wycia wydobywała z krtani. Czasu nie odczuwała. Tylko ja potrafiłam skłonić ją do uśmiechu.

Obie byЕ‚yЕ›my wybrane.

DominowaЕ‚ Duch ЕљwiД™ty. Dlatego Maria nikogo skrzywdziЕ‚a.

Przez oddział przewijali się alkoholicy i ćpuny. Nazywali nas czubkami. Myśmy chociaż miały jakieś szanse na życie, ich topił szatan. Kradzieże, prostytucja, napady, codzienny „strzał w kanał".

Nie ЕјaЕ‚owaЕ‚am ich, wiedziaЕ‚am, Ејe i tak umrД… wczeЕ›niej niЕј kaЕјdy z nas.

Mam 40 lat. Nadal nie wiem co jeszcze może się przytrafić w moim życiu, ale już jestem gotowa na śmierć.

Schizofrenicy to wybrańcy Boga, mogą uczynić wszystko, ale za szybko się wyczerpują.

Tyle dróg przeszłam w życiu, że nie mogę zdecydować się, ku jakiej śmierci dążę.

Pozostało wyczekiwanie. Nie wiem na co. Może to zagadka całego losu człowieka. Mogłam szukać lub poddać się chorobie i łykać prochy dla odwrócenia stanu rzeczy. Nie chciałam. Byłam obca dla zwykłych ludzi, dopiero pobyty w szpitalach psychiatrycznych ukazywały mi drogę.

MilczaЕ‚am.

Chyba chciałam żyć. Tylko w szpitalu opowiadałam o szatanie i wierzyłam, że mogę go pokochać.

Po ostatniej prГіbie samobГіjczej, pokonaЕ‚am Ogoniastego. UdrД™ka poza rajem. Marzenia wyczerpywaЕ‚y siД™.

CzekaЕ‚am na miЕ‚oЕ›Д‡.

TД™, ktГіra nie niszczy twГіrczego nieszczД™Е›cia. Jedynie mnie akceptuje.

ByЕ‚am spragniona miЕ‚oЕ›ci.

To nieprawda, że schizo nie potrafią kochać. Byli przerażająco wygłodzeni wszelkich uczuć, których nie potrafił im ofiarować żaden zwykły człowiek.

WybraЕ„cy Boga ЕјyjД… tak krГіtko.

Tyle razy umieraЕ‚am, szukajД…c nieba. Ale to byЕ‚y tylko majaki po zagubionej duszy.

Lubiłam tylko pisać. To „coś" tkwiło we mnie od procesu dojrzewania. I pozostało na dłuższą metę. Cienie przeszłości, cichy lęk, że w końcu odkryją moją drugą naturę.

Nikt nie wierzyЕ‚ w mojД… chorobД™, tylko pacjenci w szpitalu, chociaЕј i ich zaskakiwaЕ‚am.

Schizofrenik ma swoistД… intuicjД™.

Bóg go wybrał, by głosił prawdę. Ale oprócz psychiatrów nikt nie chciał tego wysłuchać.

ZapisywaЕ‚am wszystko. ByЕ‚o to odebrane jako kolejny symptom choroby.

A ja wiedziałam co robię. Przygotowałam się do pisania książki, by świadczyć prawdę daną od Boga.

DochodziЕ‚y do mnie rГіЕјne gЕ‚osy, Ејe to ja mam racjД™, ale to byЕ‚o bezsensowne.

A przecież kochałam, tak mocno, że byłam gotowa umrzeć dla idei.

Nawet psychiatra miał wątpliwości jak potrafiłam ukryć swój obłęd. Opowiadałam mu o lęku, halucynacjach, próbach samobójczych – ileż to razy wieszałam się u niego w szpitalu.

KoЕ„czyЕ‚o siД™ zawsze Е›mierciД… klinicznД…. Odratowywano mnie.

ByЕ‚am wybrana.

Nie daЕ‚o siД™ jedynie zwieЕ›Д‡ Ogoniastego. CzyhaЕ‚ na kaЕјdД… okazjД™ i kusiЕ‚, bym odeszЕ‚a do piekЕ‚a.

Nie byЕ‚am winna.

ByЕ‚am jedynie posЕ‚aЕ„cem, pomiД™dzy wszystkimi schizofrenikami, telepatycznie odczuwaЕ‚am myЕ›li.

Nagrywano nas.

Niekiedy to była jedynie pustynia uczuć, innym razem walka z pożądaniem. Nic więcej nie dało się wyczuć.

Nosiłam w sobie wizję zagłady świata. Tak zostałam obdarowana od Boga. Lecz nie słuchano mnie i każdy żył w grzechu. Nie udało mi się przekonać żadnego człowieka.

MilczaЕ‚am.

Mogłam jedynie pisać dla nielicznych braci i sióstr, których spotykałam jak Chrystus na swojej drodze.

ByЕ‚o nas wielu skazanych na zagЕ‚adД™.

CzekaЕ‚am na sЕ‚owo.

Byłam oczarowana wizjami innych Maryi, Jezusa, Boga, szatana. To był nasz czas. Mogli nas jedynie spacyfikować lekami, ale myśmy i tak wracali z nową duszą wypełnioną całym

WszechЕ›wiatem.

Ale nikt nie mógł nam odebrać marzeń, rozmów z głosami, zadzierzgnięcia pętli.

Powstrzymanie Е›wiata od zagЕ‚ady zaleЕјaЕ‚o tylko od nas. Czasami uЕ›miech i przytulenie przez doktora prowadziЕ‚o do wiary, Ејe moЕјe jeszcze nie wszystko stracone. Czasami byЕ‚a to modlitwa.

Jednak byЕ‚ czas rozczarowaЕ„, Ејalu, utraty wiary. PrzechodziЕ‚am przez to wszystko. Wtedy szatan od razu kusiЕ‚ do samobГіjstwa albo fizycznego zbliЕјenia z nim. MiaЕ‚am orgazm.


Еще несколько книг в жанре «Современная проза»

Гностики и фарисеи, Светлана Замлелова Читать →

Рассказ с продолжением, Светлана Замлелова Читать →

Кровь и вода, Банана Ёсимото Читать →